niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 4

 Atak Harry'ego, Bluza Niall'a, Impreza























- NIALL CIĘ ZAPYTAŁ!- krzyknęła Chelle w naszym pokoju.
- TAK!- skakałam z podniecenia. Chelle uśmiechnęła się szeroko i powiedziała
- PRZYGOTUJĘ CIĘ.TERAZ! MECZ JEST O 8- zaśmiałam się,niedawno był obiad...ale dobra.
- Zazwyczaj jest dość zimno,ponieważ jest prawie październik. Więc dam Ci coś ciepłego - powiedziała mi Chelle.

Chelle zmusiła mnie bym ubrała jej ciuchy. Były to czarne leginsy, ugg'y ( buty takie jak na zdjęciu powyżej ) i golf. Wzruszyłam ramionami i ubrałam się w przygotowane rzeczy. Nigdy bym nie ubrała tego w domu ale wyglądam w tym ładnie.
- Wyglądasz idealnie. W sumie to każdy się tak ubiera na mecz- powiedziała Chelle szeroko się uśmiechając. Złączyłam swoje usta i powiedziałam
- Jesteś pewna?
- Oczywiście! A teraz siadaj, zajmę się resztą.

- Eleanor i Kristen są tutaj. Jednak zadziałało to całe "czary mary", bo Chelle jest niesamowita w robieniu makijażu, Eleanor w robieniu fryzur, a Kristen kocha dodatki. Miałam tylko siedzieć cierpliwie i mieć nadzieję, że nie będę wyglądała beznadziejnie. Nadal nie mogę uwierzyć, że zostałam zaproszona! Przez Niall'a...nie wiem czy go lubię czy też nie. Ja wciąż chcę Zayn'a, a El i Ella mówiły, że mogą z nim pogadać.

Kiedy dziewczyny "pracowały" nade mną, Kristen zapytała
- Lubisz takie ?- trzymała wysoko w dłoni naszyjnik z sową na końcu i śliczną białą czapkę z pomponem na górze. Radośnie skinęłam głową na potwierdzenie
- Nie ruszaj się! - Eleanor i Chelle krzyknęły równocześnie powodując u mnie śmiech.

Wreszcie skończyły. Podeszłam do lustra i uśmiechnęłam się do siebie. Nigdy tak nie wyglądałam. Podobałam się sobie. Moje włosy były dobrze wyszczotkowane i miały niewielkie fale. Chelle zrobiła mi ciemny makijaż, a wszystko inne było jasnego koloru. Eleanor objęła mnie w pasie i zapiszczała
- Wyglądasz milusio!- wszyscy wybuchli śmiechem.
- Dziękuje wam za wszystko!- krzyknęłam.
- Niall bardziej Cię polubi..- szepnęła Kristen i zachichotała.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Chelle, Eleanor, Kristen i Ja udałyśmy się na mecz razem. Chelle ubrała się bardziej jak na imprezę, Eleanor ubrała rurki i śliczny sweterek, Kristen założyła bawełnianą koszulkę z leginsami. Było przed 20 i zaczynało się ściemniać.
- Chcesz pożyczyć powodzenia Lou i Harry'emu ?- zapytała mnie Chelle. Przystałam na tą propozycję skinając głową, to było dobre wyczucie czasu, ponieważ Michael pociągną za sobą gdzieś Eleanor, a Kristen poszła szukać znajomych.

Chelle i Ja poszłyśmy w kierunku boiska. Louis podbiegł do nas, a w zasadzie do Chelle.
- Jeśli będzie impreza po meczu, pójdziesz ze mną?- zapytał Chelle Lou.
- Jesteś obrzydliwy.-odpyskowała a moje oczy powiększyły swój rozmiar,ale kiedy zobaczyłam, że obrażają się nawzajem,mogę powiedzieć, że to tylko żarty. Przyszedł Harry i cały czas wskazując na mnie palcem
- Ubierasz się jak dziewczyny w moim typie..i zachowujesz się jak ja!- wykrzyknął to swoim perfekcyjnym akcentem. Bez obrazy Harry, ale Ty mnie nie zaprosiłeś,powiedziałam w myślach.
- Ona ma randkę- krzyknęła do niego powodując naburmuszenie.


- NO TO POWODZENIA- Chelle dosłownie krzyknęła. Louis zaczął krzyczeć razem z nią,a Harry i Ja się wycofaliśmy. Owinął swoje ramiona wokół mnie niezdarnie i nie chciał puścić. Muszę przyznać, że cudownie pachnie a do tego ubrany tylko w krótkie spodenki z koszulką bez rękawków.
- Umm Harry-zachichotałam i w tym momencie potknęłam się,ale na szczęście Harry mnie złapał.
- Jesteś bardzo...słodka- jęknął cicho.- Jeśli będzie Ci dzisiaj zimno,obiecuję,znajdź mnie a ja Cię ogrzeję- zachichotałam. Louis wreszcie odciągnął mnie od niego i pobiegli na boisko.
- Jeśli będzie impreza, znajdź mnie!- krzyknął do mnie Harry. Impreza?
- Taa,czasami grupa ludzi puszcza muzykę na sali gimnastycznej. Jest zabawnie- powiedziała mi Chelle.
- To brzmi jak zabawa!- krzyknęłam.
- Nie za bardzo. No i nie szukaj Harry'ego- powiedziała Chelle śmiejąc się - Jest małym imprezowym zwierzaczkiem.- No cóż, widać to.

- Chodźmy znaleźć Twojego chłopaka- powiedziała Chelle idąc szybko. Nie byłam zdenerwowana,co było dobre. Jeśli to by był ktoś jak Zayn,bardzo bym chciałabym! Ale dobrą zaletą Niall'a jest to,że jest  skory do rozmowy. To boisko faktycznie było duże, dużych rozmiarów trybuny i znalazło się też trochę miejsca do pospacerowania.

Zauważyłyśmy Niall'a i inne osoby siedzące na trybunach.
- No to narka- powiedziała szybko Chelle. Zadrwiłam i machnęłam w jej stronę ręką. Szybko poprawiłam włosy, żeby nikt nie zauważył i poszłam na górną część trybun.
- Grace!- krzyknął Niall i uśmiechnął się szeroko. Pomachałam mu i także się uśmiechnęłam. Kiedy dotarłam na górę, Niall poklepał miejsce obok siebie więc tam usiadłam. Wyglądał bardzo ładnie. Miał na sobie zieloną bluzę i czerwony snapback (znacie te czapki,prawda? :) ). Dobrze mu w czapkach! Niall i Liam szeptali do siebie.
- A więc, Grace to jest Liam- powiedział wreszcie Niall. Liam wychylił się zza Niall'a i pomachał w moją stronę. Wyglądał na sympatycznego.
- Cześć Liam! - krzyknęłam.
- Cześć kochana!- odpowiedział. Z jakiegoś powodu byłam dzisiaj w bardzo dobrym humorze.

Mecz się zaczął a ja miałam niezły ubaw z Harry'ego i Louis'a. Byli dosłownie idiotami, którzy żartowali sobie na boisku. Nasz zespół zdążył już zdobyć gola! To nie był Harry ani Louis. Wszyscy im dopingowali. Z Niall'em cały czas skakaliśmy uradowani. Szczerze, nie rozumiem czemu te mecze to taka wielka sprawa. Tak naprawdę nie potrzebna jest randka. Nie rozumiem.

Jakiś chłopak o imieniu Carson przyszedł i dołączył do nas. Cholercia, był słodki!
- Oh! A więc, Ty to Grace- Carson powiedział do mnie. Chryste! Wszyscy o mnie słyszeli. Uśmiechnęłam się do niego.
- Err Grace, chcesz się przejść?- zapytał mnie Niall. Kiwnęłam głową i pomachał wszystkim na pożegnanie.
- Do zobaczenia Grace - powiedzieli wszyscy.

Ludzie spacerowali, siedzieli na wzgórze za boiskiem albo siedzieli na trybunach. Ale niektórzy na randce wiesz...obmacywali się,całowali się gdzieś.
- Zimno Ci?- zapytał Niall zamykając przestrzeń miedzy nami i dotykając ramionami.
- Nie - odpowiedziałam mentalnie uderzając się w twarz. Szkoda, że Niall nie objął mnie ramieniem.
- Oh - wymamrotał Niall, a ja jak na zawołanie poczułam się źle.

- Co myślisz o tym byśmy poszli na gorącą czekoladę! - zapytałam z podnieceniem zmieniając klimat. Zauważyłam wiele osób, którzy mieli gorącą czekoladę. Uśmiechnął się pokazując swoje zęby i się zgodził. Podeszliśmy pod stoisko. Zastanawiałam się gdzie są moi znajomi. Serio, nikogo nie widziałam. Niall zamówił dwie czekolady.
- Twoja czekolada!- krzyknął
- Dzięki - odpowiedziałam i wzięłam do ręki kubek. Czekolada była gorąca , zauważyłam że zrobiło mi się zimno.
- Chodźmy na boisko- zasugerował Niall
- No dobrze - odpowiedziałam.

Siedliśmy jakieś 10 stóp ( około 3 metry) od boiska. W zasadzie było mnóstwo ludzi, którzy siedzieli bądź leżeli. Chciałam wypić trochę czekolady, ale była za gorąca. Myślę, że Niall również ma gorący napój, oboje dmuchaliśmy, żeby ostudzić nasze czekolady.
- To nigdy...nie będzie..zimne- powiedziałam chichocząc. Niall popatrzył na mnie rozbawiony, a ja uśmiechnęłam się do niego.
- Masz bardzo uroczy śmiesz- powiedział szybko powodując, że ponownie się zaśmiałam.

Zaczęłam oglądać mecz.
- Dawaj Harry- krzyknęłam i patrzyłam na niego. I stało się - strzelił bramkę!!!
- Co u licha? Harry właśnie zdobył punkt! - powiedziałam śmiejąc się.
- Harry jest niezły w nożną- powiedział mi Niall wzruszając ramionami. Moje palce zdrętwiały, a moje ręce zamarzały.
- Jesteś pewna, że nie jest Ci zimno? Na pewno jest Ci zimno- znowu powiedział Niall. Przygryzłam wargę i skinęłam. Zdjął swoją bluzę i mi ją podał.
- Trzymaj- powiedział
- Przecież zamarzniesz- odpowiedziałam. Niall tylko wzruszył ramionami.
- Nie będzie mi zimno- wzięłam od niego bluzę i założyłam na siebie.
- Dziękuję Niall- powiedziałam uśmiechając się.


- Możesz się położyć,jeśli chcesz - powiedział, sam kładąc się Niall. Teraz zaczynam myśleć, że jego akcent jest bardzo słodki. Zrobiłam tak jak powiedział i poczułam jego ręce za sobą. Leżąc na wzgórzu wciąż mogliśmy oglądać mecz. Zupełnie zapomniałam, że było mi zimno. Mogłam poczuć naprawdę piękny zapach wody kolońskiej.

- To jest takie urocze! - zapiszczała Holland patrząc na nas z góry. Oboje szybko się podnieśliśmy. Holland i jakiś koleś trzymali swoje ręce wokół swoich talii.
- Holland! - krzyknęłam.
- Cześć. Chcieliśmy Ci tylko powiedzieć o imprezie
- Oi! Impreza! Idziesz ?- zapytał mnie Niall, a ja skinęłam głową na znak, że się zgadzam.
- Mam taką nadzieję!-Holland i jej chłopak powiedzieli równocześnie.

- Czekaj! Mecz się jeszcze nie skończył Niall!- powiedziałam zawiedziona.
- Gotowa? - jęknął Niall.
- Idziemy!- krzyknęła Holland. Niall pomógł mi się podnieść i poszliśmy na trybuny. Holland i jej randka szli tuż przed nami.
- Ona jest dziwna- powiedział Niall śmiejąc się ze mną
- Wiem- odpowiedziałam. Chelle i Kristen rozglądały się wokół i uśmiechnęły się kiedy mnie zobaczyły.
- GRACIE! Czas na imprezę! -zaśpiewała Chelle i pociągnęły mnie w jakimś kierunku.
- Dziewczyny! Jeszcze Niall!-jęknęłam.
- Oh, ups - powiedziały i zaczęły się śmiać. Obróciłyśmy się i powiedziały do Niall'a
- Spotkacie się na miejscu, okej ?- skinął głową i uśmiechnął się do mnie
- Do zobaczenia Niall- powiedziałam machając mu.
- Do zobaczenia Gracie -krzyknął. Gracie...uśmiechnęłam się.

- Całowaliście się ?- zapytała szybko Chelle.
- Ew, nie ! - odpowiedziałam.
- Czyli się przytulaliście?- zapytała Kristen. Skinęłam tylko głową.
- Myślę, że jest trochę dziwny- powiedziała Chelle, a Kristen poklepała ją po ramieniu.
- A ja myślę, że jest słodki!-odpowiedziałam.
- Zgadzam się z Tobą..ale on bardzo Cię lubi..-zażartowała Kristen. Przypuszczam, że on mnie lubi. Podoba mi się Niall. Tutaj jest za dużo atrakcyjnych chłopaków. Zachichotałam do siebie. Mój boże, chłopcy nigdy mnie nie lubili wcześniej. Jak to wszystko mogło się stać? Tłumy ludzi szli do szkoły tą 'imprezę'. Nie mam pojęcia co z tego będzie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- No dobra, jeśli nie chcesz faceta,nie wchodź do środka. Przygotuj się na naprawdę głośną muzykę i różnego rodzaju podrywu. - wyjaśniła szybko Chelle. No cóż, głośna muzyka mi nie przeszkadza. Moja oczy powiększyły swój rozmiar i spojrzałam na nią zdezorientowana.
- Cokolwiek- wymamrotała i pociągnęła mnie za sobą do sali gimnastycznej wraz z Kristen.

Było ciemno i zaskakująco dużo osób tańczących. Dekoracje składały się z serpentyn i balonów. Był jeszcze  DJ. Wielkie nieba! Ta muzyka na serio była za głośna! Zdjęłam bluzę Niall'a i położyłam ją przy ścianie. Właśnie puścili "Gangnam Style", a wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy nie chodziłam na potańcówki..ale lubię tańczyć. Podeszłyśmy do tłumu śpiewającego refren. Nikt nie śpiewał zwrotki...czekaj,Chelle to śpiewała?
- Chelle,co ty odwalasz!- powiedziała śmiejąc się Kristen. Wybuchłam niepohamowanym śmiechem. Mam pewną rodzaju obsesję na punkcie Chelle, jest wesoła.

Cały czas ludzie wchodzili i ich liczba cały czas się zwiększała. Jak ja znajdę Niall'a? Po raz pierwszy dzisiejszego wieczoru zobaczyłam Kathryn wraz z Will'em. Tańczyli i śmiali się do siebie, więc nie będziemy im przeszkadzać. Razem wyglądają prześlicznie!

Nagle zobaczyłyśmy Harry'ego i Louis'a tańczących. Zmierzając w naszą stronę krzyknęli
- Aaaayyy sexy ladies !-Chelle podniosła ręce w górę krzyknęła
- Woop woop woop woop! - Harry zaczął wywijać swoim tyłkiem w moją stronę. Zapiszczałam i pobiegłam gdzieś z Kristen. Co za beznadzieja haha.


Zaczęłyśmy tańczyć do "Beatu and a Beat".
- We gonna party like its 3012 tonight. I wanna show you all the finer things in life !- śpiewałyśmy same tańcząc. Dwóch chłopaków podeszło do nas,a my zaczęłyśmy bardziej kręcić biodrami. Zauważyłam Nialla, który się zakradał. Objął mnie,chodź się tego nie spodziewałam.
- All i need, is beaty and a beat who can make mu life completeee- śpiewał żartując. Zaśmiałam się i zaczęliśmy tańczyć razem z tłumem.

- Umiesz rapować?- zapytał mnie Niall,jego akcent powala mnie na kolana. Skinęłam głową i nadeszła kwestia Nicki. Zaczęliśmy śpiewać oboje,twarzą do siebie
- In time, ink lines, bitches couldn't get on my incline. World tour, it's mine, ten little letters, on a big sign.- zaczynam powoli lubić Niall'a. Jest zabawny i słodki. Żartobliwie uderzyłam lekko Niall'a w klatkę piersiową,rapując wciąż próbując wyglądać seksownie- Beauty, beauty and the beast Beauty from the east, beauty the confessions of the priest Beast, beauty from the streets, we don't get deceased Every time a beauty on the beat.- I Niall zrobił coś czego się nie spodziewałam. Przyciągnął mnie do siebie i zaczął się o mnie ocierać
Body rock, girl, I wanna feel your body rock-usłyszałam głos Justin'a. Przełknęłam ślinę,nie wiedząc co robię.

Obróciłam się i zaczęłam tańczyć normalnie, oboje byliśmy speszeni.
- Cześć Ni !- krzyknął Liam i zaczął tańczyć. Dzięki Bogu. Kristen mnie znalazła.
- Kristen! - krzyknęłam i wyciągnęłam ją z tłumu.
- Co tam?- musiała głośno powiedzieć żebym usłyszała.
- Niall się o mnie ocierał! - powiedziałam zmartwiona. Ona tylko wybuchnęła śmiechem.
 - Kotku, wiele ludzi tak robi- przygryzłam wargę, a Kristen pociągnęła mnie z powrotem do Niall'a.
- Ten facet,Liam,jest uroczy- szepnęła mi do ucha. Zaczęła grać piosenka Keshy " Die Young"
I hear your heart beat to the beat of the drums. Oh what a shame that you came here with someone So while you're here in my arms. Let's make the most of the night like we're gonna die young- Liam, Niall, Kristen i Ja zaśpiewaliśmy. Liam wziął rękę Kristen i zaczęli razem tańczyć. Ok, to jest urocze.
Niall krzyknął coś do mnie, ale nie mogłam go usłyszeć. Uniósł palec do góry i przecisnął się przez tłum. Byłam zdezorientowana i utknęłam w tym tłumie ludzi. Usłyszałam "How We Do" Rity Ory. Kocham tą piosenkę, zaczęłam śpiewać ją razem z innymi ludźmi. Było bardzo gorąco.

No dobra,gdzie jest Niall? Zobaczyłam kręcone włosy i zaczęłam się śmiać. Harry. Załapaliśmy kontakt wzrokowy i podszedł do mnie.
- GRACIE! - krzyknął uśmiechając się. Puścili piosenkę Pitbull'a "Movie Shake Drop",a Harry zaczął tańczyć przede mną. Próbował wywołać tym u mnie chichot. Wskazał na mnie tak, jakbym miała coś zrobić i przestraszyłam się . Co powinnam zrobić?? Nigdy tak nie tańczyłam, ale zwiększyło się tempo muzyki. Trzymał poje biodra ale na dystans. Zakołysałam biodrami i podniosłam ręce do góry. Musiałam przyznać...trochę mi do niego brakowało. Jest gorący. Harry uśmiechnął się i krzyknął
- Nieźle Gracie!- zaśmiałam się,a Harry zamknął przestrzeń między nami.

Harry objął mnie w talii- obrócił mnie i ocieraliśmy się o siebie. Kurde, w co ja się wpakowałam. Zarumieniłam się. Jego ręce schodziły,które były na moich biodrach schodziły w dół...Muszę znaleźć Niall'a. Obróciłam się i oboje byliśmy speszeni tą sytuacją.

Wybiegłam z tłumu dysząc. Cholera, już nigdy tego nie zrobię.
-Gracie! Gdzie jest..?- spytał Niall podchodząc do mnie i do tego śmiejąc się. Uśmiechnęłam się nieśmiało
- Wszystko w porządku?- zapytał. Zapomniałam o Harrym i poszłam przetańczyć z Niall'em  resztę nocy..normalnie.

_________________________________
Hejka ;) Wreszcie skończyłam 4 rozdział. Długo mi to zajęło, za co ogromnie przepraszam. Jest dłuższy od pozostałych,mam nadzieje że się podoba. Skomentujcie, proszę xx A teraz trochę spraw organizacyjnych:
Od tego rozdziału zacznę dodawać tytuły rozdziału,znajdywać się one będą na samej górze rozdziału.
Chcę jeszcze was poprosić o pomoc w rozpowiedzeniu tego FF, chciałabym go trochę rozkręcić
Niedługo powinna się pojawić zakładka " Informowani " jeśli ktoś chce być informowanym o nowym rozdziale to niech tam zaglądnie.
Następny rozdział powinien pojawić się niedługo,ponieważ jest on dość krótki.
No i ostatnia sprawa. Jeśli ktoś ma jakieś pytania,cokolwiek, to jestem dostępna na twitterze:
@djemniejestem
Love ya, do następnego <3