poniedziałek, 9 czerwca 2014

Rozdział 5 Nadrabianie zaległości, tylko przyjaciele, ciągle popychana


     Nie mam pojęcia, jak ostatniej nocy powiedziałam Chelle o Harry'm. Nie może przestać o tym gadać. Jest sobota popołudniu.
- Rochelle! Pomagam Grace w nauce- powiedziała Kristen śmiejąc się.
- Dobra. Pójdę o tym porozmawiać z Harry'm..- odpowiedziała Chelle dziwnie się uśmiechając i wyszła na korytarz.

 To był weekend. Pół szkoły jechało do swoich domów a reszta zostawała tutaj. Aktualnie Kristen pomaga mi nadrabiać zaległości. Staram się unikać Harry'ego, dlatego jestem w części akademiku przeznaczonej dla dziewczyn. Chłopaki nie mogą tutaj przychodzić.

Już prawie kończyłyśmy naukę.
- W sumie ta szkoła nie jest taka trudna.- wytłumaczyła Kristen a ja jej przytaknęłam.
- Racja,nie ma tak dużo nauki- wzięła wszystkie swoje zeszyty i schowała do plecaka.
- Więc, zostajesz na dłużej u Liam'a?- podniosłam się.
- Na całą noc! On jest taki słodki- odpowiedziała z rozmarzeniem. Uśmiechnęłam się do niej.
- Niall był też..
- I Harry.- powiedziała Kristen żartując i śmiejąc się.
- Zamknij się !- krzyknęłam.
- Ja tylko myślę, że to zabawne, Harry ma obsesję na punkcie faktu ocierającej się waszej dwójce na wzajem- zadrwiłam i wyszłyśmy na korytarz.
- Nie mam obsesji z faktem- powiedziałam a Kristen wzruszyła ramionami.

Chelle przybiegła szybko do nas i krzyknęła
- Harry tu idzie!! - przewróciłam oczami i zobaczyłam Harry'ego przybiegającego do nas dysząc cały czas. Musiał się zmęczyć goniąc Chelle. Kristen i Chelle po cichu wyszły zostawiając mnie z Harry'm.
- Um, cześć- powiedziałam do niego. On w zamian wziął mnie za rękę i wyszliśmy na zewnątrz.

- Powiedzmy, że jesteśmy przyjaciółmi i zapominamy o tym- powiedziałam by to zakończyć. Harry uśmiechnął się głupkowato.
- O tym samym myślałem. Powiedzmy,to było dla naszego zakładu, pamiętasz, strzeliłem gola!
- O mój boże ! Dobra robota. No cóż, zapomniałam o tym.- powiedziałam uśmiechając się do niego. Przestaliśmy gadać i szliśmy dalej.

Po długiej ciszy Harry zachichotał
- Cholera, Grace! Pokazałaś się wczoraj z innej strony- przewróciłam oczami, a on klepnął się w pierś.
- Mam na myśli, że to było gorące - powiedział Harry. Dobra..jak mam na to odpowiedzieć? Uh Harry, ja nigdy tak nie tańczyłam w całym moim życiu? Zachichotałam do siebie. On prawdopodobnie o tym nie wie.

- To co..następna impreza?- zapytał Harry.
- Koleś! Powinniśmy się otrząsnąć po wcześniejszej!- powiedziałam chichocząc.
- Tak tak - wymamrotał Harry.
- Dobra, to ja idę. Pa Harry- powiedziałam i pobiegłam zanim zanim stałoby się niezręcznie. Wyglądał na zmieszanego,ale otrząsnął się. Zawsze uciekam od niego..whoops.


Gdzie jest Chelle i Kristen ? Poczułam szarpnięcie, które pociągnęło mnie w dół. Krzyknęłam
- KTO..- zanim coś powiedziałam ktoś zakrył moje usta. Na szczęście, była to tylko Holland
- Przepraszam, ale, szeptaj- szybko powiedziała.
- Dlaczego jesteśmy za krzakiem? - odszeptałam jej. Wskazała na górę i spojrzałyśmy w tym kierunku. Zayn szedł przed siebie, obok krzaka.
- Teraz twoja szansa, on zawsze ma ludzi wokół siebie.
- Zagadać do niego? Nigdy!- krzyknęłam szepcąc. Ona tylko przewróciła oczami i popchnęła mnie przez co upadłam na trawę. Cholera!

Szybko się podniosłam, więc Zayn nie mógł pomyśleć o mnie jak o idiotce. Stałam tam niezgrabnie. Zayn spojrzał na mnie, wciąż idąc. Jestem na przegranej pozycji. Znów się obrócił i podszedł do mnie. O mój boże, o mój boże! Moje ręce zaczynają się pocić.
- Cześć. Ty jesteś dziewczyną, której dałem karteczkę?- spytał Zayn mrużąc oczy. Zachwyciła mnie jego opalenizna, która była perfekcyjna. Prychnęłam na to.
- Taak - odpowiedziałam nieśmiało.

- Jestem Zayn - powiedział lekko się uśmiechając. Także się uśmiechnęłam potrząsając jego rękę. Niespodziewanie ktoś mnie popchnął. Harry i Louis stali i pękali ze śmiechu. Zostałam pchnięta. Znowu? Usiadłam i spojrzałam na nich.
- Hej czemu to zrobiliście?- Zayn warknął na nich.
- Jest ok, jesteśmy przyjaciółmi, my zawsze to robimy- wytłumaczył Louis,a ja przewróciłam oczami.
- My tego nie robimy! - Zayn wyglądał na zmieszanego i wyciągnął rękę w moim kierunku by pomóc mi wstać. Tak! Tak! Tak! Wzięłam ją ochoczo i podniosłam się.
- Dzięki - powiedziałam uśmiechając się do niego.
- Err...chcieliśmy Ci tylko powiedzieć, że Rochelle Cię szuka - powiedział Harry. Spojrzałam na Harry'ego, a następnie na Zayn'a.
- A więc.. do zobaczenia- powiedział Zayn ponownie mrużąc oczy. Cholera, wygląda bardzo sexy kiedy tak robi.

Kiedy odszedł stanęłam głupio się uśmiechając. Harry i Louis udali odruchy wymiotne.
- Dzięki za popchnięcie mnie, naprawdę- wyjaśniłam.
- Co? Cieszysz się?- zapytał zakłopotany Louis. Kiwnęłam głową. Zayn pomógł mi wstać,dlatego się cieszę.
- No dobra..- wymamrotał Harry i udaliśmy się z powrotem do szkoły

***
Heeej :) wreszcie przetłumaczyłam.Autorka przeprasza za mało ciekawy rozdział, ale chciała coś napisać.
Wreszcie więcej Zayn'a i Harry'ego. Ciekawe co potoczy się w dalszych rozdziałach :)
Od razu mówię, że następny rozdział jest dłuższy niż ten :D
Jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do siebie na twitter'a , mój user : @djemniejestem
Przypominam o zakładce Informowani, która jest po prawej stronie

Do następnego <3